Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 511 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O mnie

Jestem człowiekiem mającym swoje zdanie w każdej sprawie ale dającym się przekonać innym gdy tylko otrzymam dobre argumenty.
MÓJ MAIL: mcw.bloog@wp.pl

Statystyki

Odwiedziny: 3367607
Wpisy
  • liczba: 225
  • komentarze: 7374

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

monitoring pozycji

ZA MAŁO REALIZMU W POLSKIEJ POLITYCE I PODEJŚCIU DO GOSPODARKI

niedziela, 07 lipca 2013 13:19

kkkkk.jpg

Polityka ma to do siebie że często rozbudza negatywne emocje, ale w ostatnim czasie zaczynam zaciskać zęby mocniej niż kiedykolwiek gdy słyszę kilka populistycznych, idiotycznych twierdzeń wypowiadanych przez naszych polityków wszelkich opcji, a także działaczy społecznych i zwykłych ludzi…

 

- Umowy śmieciowe są złem! trzeba je zmienić!

- Podnieść płacę minimalną!

 

Największa bzdura jaka może być. Ludzie tak mówiący żyją w nierealnym świecie w którym wierzy się, że gospodarka rynkowa to gospodarka socjalistyczna. Przespali chyba ostatnie 23 lata i kompletnie nie rozumieją otaczającego ich świata. Umowy śmieciowe wbrew temu co się mówi są dobre dla pracowników, dzięki temu że istnieją, sporo ludzie w ogóle ma pracę, gdyby ich nie było, to większość przedsiębiorców zwyczajnie nie byłoby stać na zatrudnianie nowych pracowników. Podejrzewam też, że musieliby ograniczać zatrudnienie żeby się utrzymać na rynku. Czy tak trudno zrozumieć że przedsiębiorca i jego firma to tak jak rodzina, ma swój budżet, swoje możliwości, w swojej firmie może podejmować takie decyzje jakie uważa za słuszne. I jeśli ktoś chce go pozbawić wolności na zasadzie ograniczania jego praw, nałoży mu się dodatkowe obowiązki, które w trudnym momencie z jakim może się borykać sprawią że on i jego firma, a z nią i jego pracownicy pójdą na dno… ciekawe kto wtedy pomoże? Zapewne nie te osoby, które takie populistyczne hasła lubią wypowiadać…

 

Myślę, że najlepiej na takie pomysły odpowiada Prezes ZWIĄZKU PRZEDSIĘBIORCÓW I PRACODAWCÓW (ZPP) Cezary Kaźmierczak, chyba też nie wytrzymał tej ignorancji np. szefa Solidarności. Odpowiedział na jego postulaty emocjonalnie, ale słusznie…

 

„Nie sądzę, że Pan o tym nie wie – ale mimo to informuję Pana, że przedsiębiorcy mają głęboko w dupie, jaką Pan zechce ustanowić płacę minimalną oraz czy zlikwiduje Pan umowy cywilno-prawne.

 

Informuję Pana, że damy rade, cokolwiek Pan jeszcze wymyśli. Ograniczymy nasze przedsięwzięcia, wyjedziemy z nimi zagranicę, będziemy zatrudniać wyłącznie na działalność gospodarczą, ograniczymy zarobki „do ręki” dla pracowników, w ostateczności będziemy zatrudniać na szaro. Damy radę.

 

Wątpię natomiast czy dadzą radę – ci najsłabsi na rynku pracy: młodzi bez doświadczenia, osoby o niskich kwalifikacjach, osoby z małych miejscowości etc. Dzięki umowom cywilno-prawnym wielu z nich ma bowiem jakąkolwiek pracę. Po realizacji Pana postulatów nie będą mieli żadnej,  a w najlepszym razie zamiast umowy cywilno-prawnej dostaną  „umowę na gębę”.

 

I co Pan nam zrobi? Będzie Pan mógł nam „na warsztat skoczyć” – jak mawiał poprzednik na Pana stanowisku.  Jak zamierza Pan nas zmusić, żebyśmy zatrudniali ludzi, jak nas przy horrendalnych pozapłacowych kosztach pracy na to nie stać?”

 

Dokładnie, jeśli przedsiębiorcy, który daje u siebie pracę nie będzie stać na płacenie wyższych świadczeń a ktoś go będzie do tego zmuszał mając rachunek ekonomiczny głęboko w d…. to każdy właściciel swojej firmy ma do wyboru, bankrutować dają kilka miesięcy lepsze pensje, rezygnować z rozwoju firmy co wpłynie na gospodarkę czyli na nas wszystkich, zaprzestać zatrudniania nowych pracowników lub kilku zwolnić aby mniejsza załoga zarabiała więcej, bo ktoś podnosi nierealnie płacę minimalną, chce likwidować umowy obraźliwie zwane śmieciowymi itp.

 

W otwartym liście czytamy dalej…

 

„To, że protestujemy przeciw „ozusowaniu” wszystkiego czy  płacy minimalnej wynika bardziej z lęku przed prowadzeniem firm w warunkach 30% bezrobocia (do czego prowadzą Pańskie żądania) niż z lęku przed Pana postulatami. Szkoda nam też tych biednych ludzi, Polski i nie chcemy stąd wyjeżdżać.

 

Protestując przeciw tym rozwiązaniem, robimy robotę, którą Pan powinien wykonywać – bronimy najsłabszych i najbiedniejszych, którzy dzięki nim maja jakąkolwiek pracę. Gdyby Pan był rzeczywiście zainteresowany ich losem – protestowałby Pan przeciw opodatkowaniu pracy, która w Polsce jest opodatkowana jak wódka i jest główną przyczyną bezrobocia. Wskazują na to wszystkie raporty jakie znamy. Może Pan zna jakiś inny, który pokazywałby inna przyczynę, że 15% Polaków (w tym 30% wśród młodych) nie ma pracy?”

 

Zgadza się, im przedsiębiorcy mają więcej ograniczeń i obowiązków tym trudniej działać i tym większe bezrobocie. Dotknie ono nie tych, którzy świetnie sobie radzą na rynku pracy, specjalistów, wysoko wykwalifikowanych ludzi itp. ale właśnie tych normalnych pracowników, młodych, starszych, bez doświadczenia.

 

Związkowcy w Polsce wykonują niedźwiedzią przysługę wobec ludzi pracy. Niby dbając o poprawę ich losu, myślą że jeśli zadekretuje się wysoką płacę, długotrwałe umowy gwarantujące miejsce pracy że to będzie w interesie pracowników, podczas gdy to sprawi że większość pracować nie będzie, a raczej będzie pracować na czarno bo tylko tak będą zatrudniani, wtedy to dopiero będzie śmieciowa, ale gospodarka!

 

Ja wiem, że niektórym trzeba tłumaczyć łopatologicznie pewne absolutne prawdy więc…

 

Mając rodzinę mamy określony budżet. Co miesiąc określone zobowiązania w stylu podatki, opłaty itp. i wyobraźmy sobie że ta rodzina to firma, ludzie w rodzinie to pracownicy, jak każda firma rodzina chce się rozwijać, mieć lepsze, dostatnie życie…

 

I nagle przychodzi np. Pan przewodniczący Solidarności, który was nie zna, nie wie czy miesiąc wcześniej mieliście nadwyżkę w budżecie rodzinnym czy może gorszy moment i wam brakowało. Jesteście dla niego firmą, więc mówi wam, że podnosi np. minimalny rachunek za telefon z 50 zł. do 150 zł.

 

Nie interesuje go czy was stać na płacenie tych 150 zł. za telefon czy nie, on mówi że musicie płacić 150 zł. minimum gdyż inni mają gorzej. Wpływa na polityków a oni w przypływie ignorancji uchwalają takie prawo mówiąc że dzięki temu osoby które np. telefonu nie mają będą go mieć, bo ci co mają płacą za niego więcej… Teoretycznie brzmi to logicznie, praktycznie…

 

Co się dzieje? Jako dobrzy obywatele zaczynacie płacić 150 zł., czyli co miesiąc w waszym rodzinnym budżecie ubywa dodatkowe 100 zł. i nie ma problemu jeśli wam zbywało to 100 zł., ale co jeśli to 100 zł. było kosztem tego że dwójka waszych dzieci chodziła np. na dodatkowe lekcje angielskiego (każde po 50 zł.), rozwijało się, inaczej mówiąc, tak jak każda firma chce się rozwijać!

 

A może w przyszłości wasze dzieci poszłyby na inne dodatkowe lekcje zachęcone poprzednimi ale nie… Musicie wybrać? ba! wyboru nie macie, bo ktoś podniósł wasze koszty funkcjonowania odbierając wam swobodę decydowania, rozwoju i nie licząc się z waszymi możliwościami… Lekcji angielskiego nie będzie bo ktoś uznał że minimum za telefon musicie zapłacić 150 zł. Efekt, firma jaką jest wasza rodzina nie rozwija się, musicie dokonywać trudnych wyborów…

 

Oczywiście jest możliwość że stać was na płacenie na telefon 100 zamiast 50 zł. W takim wypadku wystarczy, że jedno z waszych dzieci (w tej analogii pracowników) nie pójdzie na angielski, zostanie pozbawiony możliwości awansu, kariery a co za tym idzie w przyszłości wasza firma będzie miała mniej wartościowych elementów i może upaść lub przegrać na rynku co odbije się na gospodarce, waszych pracownikach i dobrobycie wszystkich…

 

Taki scenariusz dla naszych firm, pracowników, społeczeństwa, szykują ci wołający o podniesienie płacy minimalnej, kosztów pracy itp. Patrzą krótkowzrocznie, kompletnie nie licząc się z nikim i szkodząc tym najsłabszym, niby broniąc ich interesów!

 

 

 

mcw.bloog@wp.pl



komentarze (94) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  3 367 607