Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 511 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O mnie

Jestem człowiekiem mającym swoje zdanie w każdej sprawie ale dającym się przekonać innym gdy tylko otrzymam dobre argumenty.
MÓJ MAIL: mcw.bloog@wp.pl

Statystyki

Odwiedziny: 3367633
Wpisy
  • liczba: 225
  • komentarze: 7374

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

monitoring pozycji

ROZDWOJENIE MENTALNE POLAKÓW

poniedziałek, 24 maja 2010 23:34


Społeczeństwo od paru lat jest bardziej niż kiedyś podzielone, nie ma zaborcy, komunizmu, nie ma wspólnego wroga więc ludzie szukają wrogów wewnątrz... i znajdują, widzę to, czuję, boję się...

Czemu się boje ? czy jestem taki strachliwy ? oj tak, bardzo przestraszony o przyszłość mojego kraju w którym człowiek, człowiekowi wilkiem. I to w najgorszy z możliwych sposobów, to nie podział ekonomiczny, intelektualny a podział mentalności, a jak wiadomo mentalność działa na wszystko więc dotyka każdej kwestii w życiu narodu i państwa.

Jedna grupa to ludzie o mentalności bardziej otwartej i rozumiejącej współczesne procesy zachodzące na świecie i w kraju, bardziej nowoczesnej, bardziej tolerancyjnej i postępowej (przynajmniej na zewnątrz, hipokryzja też jest obecna), no i z bardziej rozbudowaną świadomością wolnorynkową (nie każdy po 20 latach od transformacji wie tak naprawdę co to jest gospodarka wolnorynkowa i jakie kładzie wymagania przed człowiekiem i państwem czasem ludziom myli się w jakim obecnie żyją systemie polityczno-gospodarczym i chcieliby żyć jak w USA ale mieć opiekę i pewność że ich ktoś za rączkę będzie prowadzał jak w PRL-u).

Druga grupa, mniej liczna ale głośniejsza, to ci których mentalność skierowała na tor ciągłej walki, walki z wrogiem, bo ktoś za wszystkie dole i niedole narodu przecież musi odpowiadać, w ich odczuciu zdrajcy... szukają ich dniami i nocami po mediach, polityka, ludziach... bo chcą Polski tylko dla Polaków, spojrzenie na politykę zatrzymało ich gdzieś w połowie XIX w. a życiowy sukces polega na tym kto głośniej krzyknie że patriotą jest i robi wszystko dla Polski podczas gdy już od XVII w. wiemy że u nas często tak bywa że kto najgłośniej krzyczy TO DLA POLSKI najgorzej jej służy... No i jeszcze trzeba wspomnieć że z Bogiem na ustach potrafią innych wyklinać od najgorszych bo tak rozumieją chrześcijańską tolerancję.

Tak, dwie grupy, nie trudno się domyśleć po której stronie stoję, boję się tego podziału bo on szkodzi, w każdym kraju powinna być różna myśl odnośnie polityki itp. ale gdy ktoś ma jakieś wtedy inne spojrzenie potrafi je zmienić pod wpływem argumentów, nie jest na nie głuchy, w ten sposób dwie strony mogą w jednych sprawach się zgadzać a w innych nie, w jednych przekonywać a w drugich zmieniać coś. U nas mentalność rządzi każdym wyborem, agresja zabiera możliwość dialogu, nie ma szans na pogodzenie tych dwóch obozów... to mnie martwi.

Z drugiej strony widzę mały promyk nadziei, grupa druga z roku na rok jak w każdym normalniejącym i rozwijającym się państwie (a za takie uważam Polskę choć wiem że do pełnej normalizacji i rozwoju daleka droga...) ta grupa maleje...

Różnice są dobre gdy każda ze stron potrafi słuchać tej drugiej strony, gdy obie strony potrafią współpracować i czasem ulegać argumentom. Z mentalnością jest gorzej, no i mentalność można przenosić bardziej niż same poglądy na dzieci... więc uwaga, problem rozdwojenia mentalnego naszego społeczeństwa podejrzewam że będzie jeszcze wiele lat trwał...


komentarze (8) | dodaj komentarz

PORTAL DLA LUDZI Z KLASĄ ???

niedziela, 16 maja 2010 12:08


Nasza klasa, portal dla ludzi z klasą, czy aby na pewno ? Nie, proszę tego nie przyjąć jako zniewagi, wręcz przeciwnie, ocenę zjawiska a nie ludzi, ocenę pewnych zachowań dotyczących pewnej części ludzi korzystających z tego serwisu i tylko tyle.

Założenie twórców serwisu N-K było proste, stworzyć takie miejsce gdzie dawni koledzy z ławy szkolnej będą się mogli odnaleźć po latach i pogadać jak to ich życie się potoczyło. Założenie w moim odczuciu bardzo fajne i pożyteczne, każdy lubi wspominać lata młodości, nawiązać kontakt z dawnymi przyjaciółmi itp. Problem jednak pojawił się w momencie gdy N-K zaczęła przekształcać się nie w miejsce spotkań a galerie naszej próżności i płytkości.

Ludzie zaczęli wstawiać zdjęcia nie z myślą pokazania jak się zmienili przez lata ale zaczęli żyć myślą żeby tylko pokazać co mają, gdzie byli, oczekiwać ocen swoich zdjęć i siebie, chwalić się w najbardziej prymitywny sposób, na niektórych profilach jest to tak ewidentne że chyba prawie każdy mający odrobinę krytycznego spojrzenia na to zjawisko zaśmiał się... 

Komentarze, wyczekiwanie na setki takich samych komentarzy, od znajomych, dalszych i bliższych, którzy przecież prawdy nie napiszą tylko powtórzą pewien schemat wypowiedzi, typu "Jak ty super wyglądasz, prawdziwa z ciebie gwiazda, buziaczki" itp.

Kolekcjonowanie znajomych, nie ważne że mamy 20 osób rodziny i może drugie tyle znajomych z którymi utrzymujemy kontakt, na N-K mamy po 300 po 700 i więcej ludzi, których dodajemy tylko po to żeby pokazać jak jesteśmy popularni albo dla tego że skoro zaprosiłem koleżankę to i jej siostrę wypada bo jakby to wyglądało ? Bazowanie na najbardziej prymitywnych instynktach jakie mogą być.

Głupota na portalu dla ludzi z klasą też jest częsta, odsłaniamy tam za dużo prywatności, za dużo pokazujemy i pozwalamy żeby często nieznani nam ludzie weszli w nasze prywatne życie z buciorami. A nastolatki, ciekawe czy rodzice kontrolują co one zamieszczają w swoich galeriach albo jakim pięknym językiem się posługują w swoich opisach... chyba każdy widział dziewczyny mające po 15 lat które prężą dumnie swoje piersi przed aparatami (a nawet więcej, roznegliżowane i to mocno) a chłopcy ? chłopcy pokazują jak to mają zbudowane klaty, i jak "zajebiście" wyglądają po spożyciu zbyt dużej ilości alkoholu itp.

A dodatkowo czy ci ludzie wiedzą że często nauczyciele mogą mieć do tego dostęp i inaczej spojrzą na swoich podopiecznych, że dziś jak kogoś przyjmuje się do pracy to często szefowie wchodzą na N-K i patrzą jaki w prywatnym życiu jest człowiek którego chcą zatrudnić, my jako ludzie kompletnie straciliśmy poczucie co prywatne a co publiczne, co można pokazać a co nie...

Lista dzikich i głupich zachowań jakich się dopuszczamy na N-K jest tak ogromna że nie warto nawet całej jej wypisywać. Sam portal N-K tak jak pisze, ma świetny pomysł, tylko ludzie, ludzie czasem fajną ideę zmieniają na małe bagno... 


komentarze (7) | dodaj komentarz

Czy Polki potrafią się cieszyć seksem ?

środa, 12 maja 2010 11:23

Czy Polki są dobre w łóżku ? pytanie brzmi trochę jak z brukowca ale jest dość poważne i zawiera się w nim trochę więcej niż samo pytanie o jakość seksu. Czy Polki potrafią się cieszyć seksem ? czy potrafią być zmysłowe i odważne ? czy temperament naszych kobiet jest równy temperamentowi innych przedstawicielek płci pięknej z innych krajów ?

Odpowiedzieć na te pytania może tylko ktoś kto ma porównanie, albo ktoś kto potrafi wiele wywnioskować z zachowania kobiety podczas intymnych sytuacji. Osobiście mam porównanie ale mam także mieszane uczucia względem tej sytuacji, bo w moim odczuciu są plusy i minusy, nie da się tak łatwo zadecydować co przeważa na czyją korzyść.

Polki czy są dobre w łóżku ? tak, ale... w specyficzny sposób, zaznaczam że to subiektywne odczucia można się z nimi zgadzać lub nie no i nie określają ogółu ale może to być mały wkład w budowę pewnego przypuszczenia. Polki są zmysłowe, potrafią być bardzo delikatnymi i namiętnymi kochankami, w przeciwieństwie do kobiet z zachodu mają dość dużą dozę obecnej jeszcze w ich mentalność takie klasycznej kobiecości, są przepełnione romantyzmem, marzeniami o rodzinie, to odbija się na życiu erotycznym. Potrafią dać zaspokojenie mężczyźnie, potrafią oczarować i być w tym pełne gracji ale też mają wadę...

Właśnie przez ten model romantyczno matczyny stają się kochankami delikatnymi i zmysłowymi a zarazem pozbawionymi ostrego temperamentu. Zmienia się to co prawda w ciągu ostatnich lat ale nadal jest obecne w ich świadomości, mniej mówią o swoich potrzebach a bardziej skupiają się na partnerze. Parę lat temu (mniej więcej 8) kobieta w wieku 30 lat miała problemy z eksperymentowaniem seksualnym, zadziwiające, seks oralny nie był dla każdej elementem podstawowym erotycznych igraszek, był dodatkiem do którego ciężko było się im odważyć a jak już to robiły to z nie krytym poczuciem własnej krzywdy wpojonej raczej przez wychowanie, mówiące że seks może być przyjemny ale tylko w standardowej pozycji bo wszelkie odchylenia to bliska droga do zaburzeń albo nawet do zboczenia, bzdurne prawda ? ale tak było i czasem pewnie jeszcze jest...

A więc Polki bały się wyrażać swoje potrzeby, bały się eksperymentów, bały się być w stosunku tą odważną stroną, tą inicjującą kontakt fizyczny, no bo jeszcze jej partner pomyśli że jest wyuzdana, że coś za dużo ma tego doświadczenia to może sypiała już z setką innych, Polki bały się i w moim odczuciu ciągle się boją otwartości w tych sprawach.

Kobiety na zachodzie są mniej romantyczne, są mniej skupione na marzeniach o księciu z bajki, przyszłym życiu w dużej i kochającej się rodzince, tracą na tym jako kobiety pełne kobiecości ale zyskują w sprawach intymnych, są otwarte na nowości w alkowie, wyrażają swoje potrzeby i wręcz oczekują ich zaspakajania, nie boją się inicjatywy i nawet chętnie ją przejmują a temperament kieruje je do seksu bardziej intensywnego.

Co jest lepsze ? zachodnia mentalność kobiety odnośnie seksualności dająca duże pole do coraz to nowych przeżyć czy romantyczno matczyne podejście Polek, wcale nie gorszych w alkowie choć bardziej stonowanych i zamkniętych ?


komentarze (111) | dodaj komentarz

POLSKA PODZIELONA PO TRAGEDII - JAK ZWYKLE !

poniedziałek, 10 maja 2010 8:54


Polska rzeczywistość, nasze małe piekiełko, gdzie na świecie istnieje drugie takie państwo, które w chwilach trudnych tak pięknie się jednoczy żeby następnego dnia tak mocno się podzielić ? Lubimy opluwanie, lubimy zawiść, my to po prostu lubimy, taka nasza narodowa cecha. Nie należałem do ludzi zbytnio wierzących w zmianę w polityce i społeczeństwie po tej strasznej tragedii z 10 kwietnia, ale myślałem że ta sprawa będzie oszczędnie wykorzystywana w rozgrywkach politycznych, w podziałach - My PiS i My PO.

I byłem naiwny, muszę to przyznać a nie lubię tego, naiwność mnie zgubiła, zapomniałem o naszym narodowym bagażu nienawiści do inaczej myślących niż my... I tak obie strony zaczęły pluć jadem na siebie, szczerze i realnie muszę powiedzieć że więcej nienawiści płynie ze strony PiSu (tak już sobie wyobrażam to oburzenie po tych słowach... ach...) ale taka jest prawda. Zginął prezydent wywodzący się z tego obozu i naturalnym jest fakt że partia wykorzystuje jego poglądy w teraźniejszych zmaganiach politycznych, to jest OK ale co jest nie naturalne że niszczy to piękne zjawisko, które narodziło się po tragedii, ten fakt, że nie lubiany prezydent i fatalnie oceniany przez większość społeczeństwa miał szanse przejść do historii z bardziej pozytywną łatką...

Nie... trzeba było wywołać wojnę myśląc wyłącznie o obecnych korzyściach dla partii Jarosława Kaczyńskiego, i nikt jak sam Jarosław skryty za sznurem działaczy partyjnych (bo nie ma wątpliwości że on wszystkim kieruje w partii) nie niszczy pamięci o swoim bracie jak on sam. No i mamy apelacje bez sensu, roztrząsanie spraw na które już nie mamy wpływu, domaganie się wyjaśnień w miesiąc po katastrofie jak każdy przytomny człowiek wie że katastrofy lotnicze bardzo długo się wyjaśnia ze względu na skomplikowanie, obarczanie się na wzajem kancelarii prezydenta i ministerstwa obrony (okazało się zresztą że to kancelaria miała decydujący wpływ...), szukanie winy w innych obozach politycznych, analizowanie czy marszałek był wystarczająco współczujący czy nie i listę animozji, pretensji można ciągnąć w nieskończoność...

Tylko do czego to prowadzi ? po co to się dzieje ? czemu nie możemy jak każdy normalny naród współczuć i żyć dalej bez kłótni ? Kampania wyborcza ? na litość Bożą jest tyle spraw ważnych dla nas na co dzień że wątek katastrofy naprawdę nie musi być tematem dominującym tej kampanii, nikt nami przecież nie może rządzić w oparciu o to co myśli, co zrobił a czego nie w sprawie katastrofy, ja chciałbym argumentów i pomysłów na poprawę gospodarki itp. a nie szafowanie symbolami...

Nasze małe własne piekiełko... zwyczajnie mi żal.


komentarze (0) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  3 367 633