Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 885 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O mnie

Jestem człowiekiem mającym swoje zdanie w każdej sprawie ale dającym się przekonać innym gdy tylko otrzymam dobre argumenty.
MÓJ MAIL: mcw.bloog@wp.pl

Statystyki

Odwiedziny: 3372710
Wpisy
  • liczba: 225
  • komentarze: 7384

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

monitoring pozycji

ŚWIĄTECZNY KAC

poniedziałek, 25 kwietnia 2011 11:21

 

Najpierw ogromny zapał, milion spraw do załatwienia, przygotowania, kupienia, potem wyczekiwanie, zaczęły się święta i tak szybko jak się zaczęły tak szybko się kończą, wracamy do rzeczywistości, jesteśmy jacyś dziwni.

 

W przedświątecznej gorączce dajemy się ponieść emocją, często zapominamy o wielu rzeczach, po świętach to w nas uderza. Została pełna lodówka jedzenia, połowa się zmarnuje, wraca nam świadomość ile wydaliśmy na te kilka dni, jesteśmy z zmęczeni, bo szykując się do świąt biegaliśmy jak szaleni, zmęczenie dopadło nas dopiero, gdy mogliśmy się zatrzymać, czyli w święta, ale że wtedy rodzina, znajomi, no to czasu nie było żeby pomyśleć o sobie, o odpoczynku.

 

W efekcie, czego wracamy do naszych codziennych obowiązków zmęczeni, lekko, ale jednak przygnębieni, zakosztowaliśmy chwili raju a tu debet mamy, bo trzeba było się postawić. Nie wolno też zapomnieć o rodzinnych emocjach, dobrych, ale i tych złych, w okresie wzmożonej rodzinnej aktywności rodzi się albo odżywa, z tym też trzeba sobie poradzić.

 

Te wszystkie niekorzystne zjawiska, jakie nas dopadają po świętach ja nazywam ŚWIĄTECZNYM KACEM, było miło, ale następnego dnia głowa boli. Czy ktoś ma podobne odczucia ? pewnie wielu…

 

 

Na poważne maile chętnie odpowiem:

mcw.bloog@wp.pl



komentarze (7) | dodaj komentarz

CZY KONIEC BRYTYJSKIEJ MONARCHI JEST BLISKI ?

poniedziałek, 25 kwietnia 2011 11:00

 

W Opactwie Westminster już 29 kwietnia odbędzie się ślub wnuka królowej Elżbiety II, księcia William i jego narzeczonej Kate Middleton, będzie to z pewnością największe wydarzenie na Wyspach Brytyjskich od czasu ślubu Księcia Karola i Księżnej Diany. Z tej okazji premier David Cameron, ogłosił 29 kwietnia, dniem wolnym od pracy. Wielu Brytyjczyków otwarcie deklaruje swoje wielkie przywiązanych do rodziny królewskiej, a tym samym do monarchii.

 

Pytanie jednak brzmi czy symboliczna władza monarchy ma szanse przetrwać w tak szybko zmieniającym się świecie, w którym pojawiają się nowe zagrożenia i wyzwania, dla państw, całych ich grup. Nowoczesne państwo i tradycja… łączyć czy rozdzielać ?

 

Już od dłuższego czasu, da się usłyszeć wciąż nieliczne ale obecne głosy, że rodzina królewska to zbyteczny wydatek państwa, ciągłe skandale i zainteresowanie prasy brukowej wpływa na prestiż i wizerunek kraju.

 

Zwolennicy monarchii twierdzą, że jest ona nieodłączną częścią historii i tożsamości narodowej, bezpośrednio kojarzącej się ze świetnością Imperium Brytyjskiego.

 

Czy możliwe jest usunięcie tego symbolu ? czy pogoń za oszczędnościami, pragmatyzm, mają szanse wpłynąć na postrzeganie rodziny królewskiej i jej odsunięcie, czy Wielka Brytania nie byłaby tak naprawdę wtedy uboższa o jeden z jej, bezsprzecznie kojarzonych z nią atrybutów ?

 

 

Na poważne maile chętnie odpowiem:

mcw.bloog@wp.pl



komentarze (52) | dodaj komentarz

WALCZYĆ O ROZPADAJĄCY SIĘ ZWIĄZEK CZY NIE ?

poniedziałek, 18 kwietnia 2011 3:18

 


Przychodzi czasem taki dzień w związku, gdy obie strony mają odruch wymiotny, kiedy tylko na siebie spojrzą, wtedy wiadome jest, że nic ich już po za kredytami, wspólnym mieszkaniem, dziećmi, nie łączy a za to dużo więcej dzieli. Co wtedy ?

 

 

Zazwyczaj ludzie w takiej sytuacji decydują się na podjęcie najbardziej naturalnej a zarazem najmniej logicznej decyzji. Ulegają swoim emocją i zaczynają toczyć wojnę między sobą, oczywiście to w żaden sposób nie rozwiązuje problemu, a wręcz go pogłębia. Jeśli jedna ze stron z ciężkim sercem zastanawiała się nad rozstaniem to po takim zachowaniu z lekkim sercem odejdzie rozgrzeszona postępkami swojej wkrótce byłej drugiej połówki.

 

 

Czy warto jest walczyć o związek, który zabrnie w ślepą uliczkę i tak naprawdę zamiast zmieniać się zastyga unieszczęśliwiając oboje. Kwestia indywidualna, niekiedy warto, tylko wymaga to zamiast kłótni kilku poważnych rozmów, zmiany w relacjach, wyrzucenia z siebie różnych spraw, unormowania relacji, spojrzenia na siebie samego krytycznie i wielu jeszcze innych niełatwych rzeczy. Trud włożony w ratowanie bywa opłacalny, są pary, które odkryły inną stronę życia i z niby związków stały się niczym jedno ciało, jedno serce…

 

 

Niestety, gdy próby… które bez względu na ich efekt warto podjąć, zwłaszcza, gdy żal nam tego co było a wydaje się że już nie wróci, taka próba, to test dla własnej siły, ale gdy to nie pomoże trzeba powiedzieć DOŚĆ. I należy to zrobić w odpowiedni sposób, nie ma łatwych sposobów, ale są te ludzkie, zachowujące godność, szacunek dla drugiej osoby, jej uczuć. Dobre rozstanie to dobry kapitał w życiu, bo lepiej mieć byłą partnerkę, jako przyjaciółkę, niż jako wroga.

 

 

Jeśli w związku są dzieci, to rozpad pary skutkuje na nie, ale mimo iż lepiej jest mieć dwoje rodziców przy sobie są sytuacje, gdy dla dziecka rozwód rodziców, rozstanie, bywa najlepszym wyjściem, są tacy co w imię dobra dziecka chcą utrzymywać coś co jest martwe. Moim zdaniem w ten właśnie sposób wyrządza się dziecku największą krzywdę. Lepiej mieć osobno dwoje rodziców, którzy dbają o dziecko niż dwoje razem wiecznie kłócących się i żyjących na siłę przy sobie.

 

 

Podział majątku, jeśli miłości już nie ma, związek rozpadł się, to i materialne sprawy stają się istotne, wydzieranie sobie każdej złotówki jest w złym stylu, tak nie wolno, dwoje dorosłych trzeźwo myślących ludzi powinno dojść do porozumienia, problem by tacy byli.  A jeśli jedna ze stron chce na siłę zaszkodzić drugiej lub wyrwać jak największy kawałek tortu, wtedy takie zachowanie świadczy samo za siebie i na głupotę nikt nic nie poradzi.

 

 

Wybory mające wpływ nie tylko na nasze życie, ale i naszych najbliższych należą do najtrudniejszych, choć większość o tym zapomina i dokonuje ich jakby jutro nie istniało…

 

 

 

 


Na poważne maile chętnie odpowiem:

mcw.bloog@wp.pl



komentarze (5) | dodaj komentarz

Kochasz ? Nie kochasz ?

sobota, 16 kwietnia 2011 16:53

 

- Kochasz mnie ?

- Nie

- Dlaczego ?

- No bo nie…

- Wiesz że ja ciebie kocham ?

- Wiem

- To dlaczego mnie nie kochasz ?

- Nie potrafię kochać za coś.

- Za coś ?

- Wiem że mnie kochasz, ale to nie powód żebym ja ciebie kochał.

- Tyle ci dałam.

- Dziękuje ale za to wszystko też cię nie pokocham.

- To co mam zrobić żebyś mnie pokochał ?

- Nic !

- Jak to nic ?

- Nie musisz nic robić.

- Ja chcę z tobą być !

- To bądź, ale ja cię nie kocham tylko lubię.

- Odchodzę

- Twój wybór

- Nie zatrzymasz mnie ?

- A jeśli zatrzymam czy to coś zmieni ? nadal nie będę cię kochał.

- Czyli przekreślasz wszystko ?

- Nie

- No ale nie chcesz bym była, jestem ci obojętna, nie kochasz mnie.

- Nie jesteś mi obojętna, bo lubię cię, cenię, ale nie kocham.

- Przekreślasz wszystko !

- Ja nic nie robię, ja nie mam wpływu na moje serce !

- A myślisz że ja mam ?

- Nie…

 

Zasłyszana rozmowa…

 

 

 

 

Na poważne maile chętnie odpowiem:

mcw.bloog@wp.pl



komentarze (2) | dodaj komentarz

ZE ŚWIATA – DUŻEGO I MAŁEGO

środa, 06 kwietnia 2011 12:55

 

Fryderyku, co Ty byś stworzył gdyby…  

 

Sharon Stone była twoją George Sand ? A tak właśnie będzie, podczas Tuscan Sun Festival w spektaklu pod jakże zaskakującym tytułem Nokturn, Sharon wcieli się w kochankę Chopina. Znana z długich nóg, zabójczej namiętności i braku majtek podczas przesłuchań aktorka, wyzwoli najmocniejsze instynkty widowni, nie wiem czy nagie… ale na pewno nie obojętne.

 

 

 

Niegrzeczna dziewczynka z Hollywood

 

Lidsay Lohan, młoda aktorka, o której częściej donosiły policyjne raporty i brukowce przyłapujące ją na braniu narkotyków i kłopotach alkoholowych, dostała zaskakującą propozycję zagrania Sharon Tate, zamordowanej żony Romana Polańskiego. Nie wiem czym kierował się człowiek chcący ją obsadzić w tej roli, morderstwo żony Polańskiego wstrząsnęło całym światem, to było jedno z ważniejszych i tragicznych wydarzeń w historii fabryki snów… Rola wymagająca, ważna, a tu aktorka, która grać nie potrafi, właściwie nic wielkiego po za kartoteką na komisariacie nie stworzyła, ma zagrać osobę będącą symbolem… Niezbadane są drogi ludzkiego umysłu.

 

 

 

Penelope Cruz zaskoczyła mnie !

 

Podczas odsłonięcia swojej gwiazdy na znanym chodniczku… Hollywood Boulevard's Walk of Fame gdzie wszystkie szanujące się gwiazdy kina mają swoje… gwiazdy… Piękna Penelope bardzo oryginalnie podeszła do sprawy i wyznała… że zapamięta to wydarzenie do końca życia, że dziękuje rodzicom, no i wszystkim, którzy jej pomagali. Tym samym została 999 aktorką mówiącą to samo podczas tej jakże podniosłej chwili, ciekawe, co powie numer tysięczny…  

 

 

 

Nasza Top Model

 

Joanna Krupa znana z walki o prawa zwierząt, w naszym kraju uważana przez co drugiego komentatora za żadną tam znaną i sławną osobę po tym jak ją Anna Mucha celowo obraziła podczas premiery jednej z kiczowatych rodzimych komedii, wróciła z zaściankowych salonów do wielkiego świata gdzie w towarzystwie tak mało znanej (na pewno mniej niż Anna Mucha) Cindy Crawford i paru innych też na pewno nieznanych na świecie ludzi działa na rzecz zwierzątek. U nas Dżoano nie ma miejsca dla ludzi znanych, którym się na świecie udało, my mamy swoje celebrytki, a to że one wszystkie w USA do takich osób jak Cindy by nawet nie zostały dopuszczone w roli konserwatorek powierzchni płaskich to już inna historia.

 

 

 

Za ładna…

 

Weronika Książkiewicz, aktorka narzekająca na swoją urodę, przez którą biedactwo nie może zostać obsadzona w żadnej poważnej i wymagającej roli zagrała ostatnio w komedii LOS NUMEROS, no po poziomie tejże komedii ja się nie dziwię że nie możesz Weroniko znaleźć dobrej roli dla siebie. Dobra rada, nie na urodę zrzucaj marne zawodowe wybory, bo to one cię tworzą a nie to że śmiało możesz grać piękną zalotną blondynkę, to tylko atut, którego właściwie nie wykorzystujesz. Jednak poruszony problemem Weroniki składam wyrazy współczucia wszystkim atrakcyjnym kobietą, los was bardzo skrzywdził.

 

 

Na poważne maile chętnie odpowiem:

mcw.bloog@wp.pl



komentarze (7) | dodaj komentarz

POLITYKA PRZEZ OSZCZERSTWA

poniedziałek, 04 kwietnia 2011 13:00

 

 

W ostatnich dniach sporo się dzieje w naszej polityce, już da się poczuć nadchodzące wybory, wszystko zaczyna się rozpędzać, a z tym nakręca się spirala oszczerstw. W naszym kraju od pewnego czasu polityka polega wyłącznie na obrażaniu przeciwnika, rzucaniu w jego stronę niewybrednych komentarzy, porównywaniu do złych i nieadekwatnych sytuacji, ludzi, a nawet sięganie po wszelkiego rodzaju podziały społeczne, materialne, religijne, regionalne, dosłownie uderza się we wszystko i we wszystkich i robią to także wszyscy…

 

Fakt, że czasem jedni a czasem drudzy mają rację, albo nikt jej nie ma tak naprawdę się nie liczy, liczy się tylko dowalenie przeciwnikowi politycznemu za wszelką cenę. I zaczyna to się robić nie tyle śmieszne, a dramatyczne, nawet tragiczne, budzi to we mnie obrzydzenie, bo miejsce sporu i dyskusji zastępują wyzwiska, obelgi, insynuacje…

 

A jeśli ktoś w ten sposób postrzega politykę, to chyba nie trzeba tłumaczyć, że takie działania zamiast nas kierować do przodu, cofają mocno, niszczą i dzielą niepotrzebnie… no, bo co z nienawiści może powstać ? tylko nienawiść, nic dobrego, czy tego chcą dla nas politycy ?

 

 

 

 

 

Na poważne maile chętnie odpowiem:

mcw.bloog@wp.pl



komentarze (9) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  3 372 710