Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 511 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O mnie

Jestem człowiekiem mającym swoje zdanie w każdej sprawie ale dającym się przekonać innym gdy tylko otrzymam dobre argumenty.
MÓJ MAIL: mcw.bloog@wp.pl

Statystyki

Odwiedziny: 3367614
Wpisy
  • liczba: 225
  • komentarze: 7374

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

monitoring pozycji

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA, ŚWIĘTA!!!

piątek, 21 grudnia 2012 21:21

 

 

Święta dla mnie zawsze stanowiły magiczny okres, z którym wiążą się cudowne dziecięce wspomnienia, więc tego też pragnę życzyć, aby dla każdego te święta były przecudownym przeżyciem, pełnym bliskości, ciepła, miłości, masy prezentów i kompletnego braku problemów! Na te kilka dni w roku, niech Wasz osobisty świat stanie się oazą spokoju i radości przeżywanej w towarzystwie najbliższych… WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!



komentarze (26) | dodaj komentarz

O CO CHODZI?

piątek, 21 grudnia 2012 21:03

Życie jest skomplikowane. Nie ma spraw czarnych albo białych, ale czasem zastanawiam się, o co w tym wszystkim chodzi i czy przypadkiem sami nie tworzymy problemów tam gdzie ich nie ma? Oto kilka spraw, które gorączkują wiele osób a ja nie widzę w nich problemu…

 

1. WSZYSCY JESTEŚMY RÓWNI – Nie, nie jesteśmy równi, każdy jest inny! nasz wygląd, inteligencja, charakter, osobowość, zdolności, cechy dobre i złe a także tysiąc jeden innych elementów sprawia, że nie jesteśmy równi, jesteśmy różni! Nie wiem, kto wymyślił takie hasło, ale często słyszę jak pozbawieni rozumu lub tylko cyniczni ludzie mówią, że równość jest ważna i do tej równości będą dążyć (zwłaszcza politycy). A ja osobiście nie mam ochoty być równy, bo bycie równym oznacza bycie takim samym, brak indywidualizmu, brak czegoś, co możemy nazwać naszym osobistym… Samo pojęcie równości drażni mnie, bo równi mamy być oczywiście do góry, do tych lepszych, nigdy do tych słabszych. Wszystkie osoby krzyczące, że chcą równości myślą o tym by mieć tak jak ta osoba, która w ich odczuciu ma więcej czegoś, choćby szczęścia w życiu. A jeśli równość oznaczałaby, że te osoby musiałby zrezygnować z czegoś w imię równości… i równać w dół… też by było fajnie? Równość to mit, całe szczęście, że nie jesteśmy równi, świetnie, że jesteśmy różni! A co z szansami? szanse na starcie powinny być równe? Nie, bo nigdy nie są! jeśli ktoś chce wierzyć, że gdzieś istnieją szanse równe to niech lepiej się zastanowi… Jeśli masz dwa metry wzrostu to masz większe szanse na bycie dobrym koszykarzem niż mając półtora metra wzrostu, gdzie tu równość? równe szanse? sama natura je odbiera, a intelektualnie… jeśli przedmioty ścisłe nie są twoją mocna stroną to masz mniejsze szanse, aby zostać np. architektem niż osoba ze zdolnościami w tej dziedzinie. To wszystko to tylko czubek góry lodowej, jest mnóstwo elementów sprawiających, że równości nie ma, nigdy nie było i nigdy nie będzie, tylko czy to tak naprawdę źle?

 

2. OBRAZA UCZUĆ RELIGIJNYCH – Nie ma czegoś takiego, nie jest możliwa obraza uczuć religijnych, bo jak je można obrazić? Jeśli ktoś powie mi, że wierzę w głupoty? że Boga nie ma? że biblia to zbiór bajeczek napisanych przez kilku szaleńców? że jestem głupi, bo wierzę? W jaki sposób można urazić tym moje uczucia religijne? Jeśli wierzę, to fakt, że ktoś będzie się śmiał z mojej wiary, jej podstaw i będzie kwestionował istnienie mojego Boga dla mnie nic nie oznacza! absolutnie nic! I nie czuję potrzeby tłumaczenia tej osobie jak bardzo się według mnie myli.  Jego prawo, nie wierzy, więc niech się śmieje, sposób, w jaki traktuje cudzą wiarę świadczy o nim a nie uderza w moje przekonania. A jeśli personalnie powie mi ktoś, że jestem głupi, bo wierzę? czy tym podważa moją wiarę? jeśli tak to oznacza, że coś słaba ta moja wiara. Sprawa prosta, jak mnie ktoś obraża to ja mam zdanie na jego temat, a on ponownie sam sobie wystawia ocenę. Wiara polega na tym, że nie atakuje się tych, którzy nie wierzą lub też kpią z naszej wiary. Jezus tym, którzy z niego się śmiali złością nie odpowiadał, dla każdego wierzącego to powinna być wskazówka, proste? proste!

 

3. OBIEKTYWNY DZIENNIKARZ – Ponownie mogę napisać, nie istnieje ktoś taki jak obiektywny dziennikarz, a to twierdzenie nie wynika z jakiś politycznych ideologii czy spiskowych teorii, ale z prostego faktu, każdy człowiek jest subiektywny! Jakiś fakt, relacjonowany przez kilka osób, faktem pozostaje, ale interpretacja, osobista refleksja lub sposób patrzenia na taką samą sytuację przez różne osoby sprawia, że każda forma przekazania informacji nabiera znamion subiektywnych. Człowiek myślący zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma obiektywnych dziennikarzy, dlatego chcąc sobie wyrobić opinię najbliższą realnemu faktowi musi zawsze sięgnąć do kilku źródeł, dokonać osobistej analizy, wtedy zbliża się do rzeczywistego faktu… ale odbiera go i tak subiektywnie! bo ta sama informacja dla każdego może oznaczać coś innego, na inne szczegóły można zwrócić uwagę, inaczej każdy z nas zaakcentuje pewne aspekty. Podsumowując, subiektywni dziennikarze piszą rzeczy, które są subiektywne i zostają odebrane w sposób subiektywny.

 

4. WIZY DO USA -  Polscy politycy na każdym spotkaniu z prezydentem USA, proszą i błagają o zniesienie wiz dla naszych obywateli, a ten biedny przywódca supermocarstwa musi udawać głupiego i w żywe oczy kłamać by nas nie urazić… nie wspominając o fakcie, że na tak wysokim stopniu o takich drobnostkach nie ma sensu rozmawiać, ten czas można lepiej wykorzystać. Media robią z tej sprawy kluczowy element stosunków Polska – USA, podczas gdy dotyczy on naprawdę niewielkiej liczby ludzi. Jeśli kogoś stać, ma interesy czy też możliwość zwiedzenia tego pięknego kraju nie musi się martwić o przyznanie mu wizy, pewnie formalności mogą troszkę przeszkadzać, ale to szczegół, dla takich osób wiza to nie problem! Jeśli ma się rodzinę i jedzie w odwiedziny, to także otrzymanie wizy nie stanowi kłopotu… Prawdziwy problem polega na tym, że większości ubiegającej się o wizy do USA chodzi o pracę na czarno, wtedy rzeczywiście, mają kłopot, bo nikt nie uwierzy, że jadą tam na wakacje. Najbardziej mnie śmieszy utyskiwanie na fakt opłaty, jaką ponosi się w całej procedurze, jeśli kogoś na to nie stać to, po co tam jedzie? kilku dni nie przetrwa… Tak więc wiza to problem marginalny, a już na pewno nie godny miana najważniejszej sprawy w relacjach dwustronnych. Ach, warto nadmienić, że żal mi się robi dziennikarzy podekscytowanych kolejnymi projektami zniesienia wiz, jakie pojawiają się czasem za oceanem. Nikt dla nas nic nie zmieni specjalnie, bo USA nie zrewidują całej swojej polityki dla jednego kraju, są normy, liczby, procenty, które określają czy kraj może mieć ruch bezwizowy z USA czy nie, koniec kropka, osiągnie się odpowiednie standardy, wizy znikają. A gdyby zmieniono dla jednego kraju ten poziom, to co z innymi, które także mogłyby się powołać na sojusznicze więzi, też im znosić wizy? Nie jesteśmy jedyni a już na pewno nie najważniejsi, jak nam, to i innym, a na to Ameryka pozwolić sobie nie może i każdy, kto poświęcił, choć trzy minuty czasu na pomyślenie o tym szybko to zrozumie. Wizy to nie problem i oby nasi politycy zrozumieli, że nie warto go co pięć minut podnosić! 

 

5. WŁADZA JEST DROGA – Standard w dyskusjach o polityce, politycy kosztują, władza kosztuje… tak samo jak wiele rzeczy kosztuje, edukacja, kultura, sztuka, rozrywka, każdy aspekt życia i nie da się żonglować coś za coś, bo musi być jedno i drugie. Oczywiście lepsze zarządzanie jak najbardziej, ale proszę, mnie jest wstyd, że nasi politycy tak się boją powiedzieć wprost „trzeba kupić nowy samolot”, „emerytura prezydencka jest za niska a pensja prezydenta i premiera prawie czterdziestomilionowego kraju, szóstej gospodarki w europie, mniejsza od pensji byle „prezesiny” drugoligowego klubu piłkarskiego. Odrobinę dumy i godności dla naszego narodu! Trudno, samolot drogi, limuzyny drogie, ale wolę by ktoś reprezentujący mój kraj pokazując się na świecie przyleciał nowoczesnym samolotem. Preferencje polityczne nie mają tu znaczenia, chodzi o prestiż państwa, a szczerze koszty takich rzeczy są i tak malutkie w stosunku do budżetu. Nie można ulegać w takich sprawach ludziom, którzy myślą, że polityk to złodziej (dużo częściej tylko głupiec) bo oni by sprowadzili kraj do poziomu gdzie premiera widzielibyśmy w Polonezie, a tego nikomu, kto mój kraj reprezentuje nie życzyłbym.   

 

 

 

mcw.bloog@wp.pl



komentarze (17) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  3 367 614