Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 511 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O mnie

Jestem człowiekiem mającym swoje zdanie w każdej sprawie ale dającym się przekonać innym gdy tylko otrzymam dobre argumenty.
MÓJ MAIL: mcw.bloog@wp.pl

Statystyki

Odwiedziny: 3367623
Wpisy
  • liczba: 225
  • komentarze: 7374

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

monitoring pozycji

OPTYMIŚCI ŻYJĄ DŁUŻEJ, ALE CZY LEPIEJ?

czwartek, 09 maja 2013 18:50
Skocz do komentarzy

 

 

Podobno pogoda ducha i pozytywne patrzenie na świat sprawia, że dłużej cieszymy się zdrowiem, lepiej znosimy porażki i szybciej stajemy na nogi w obliczu problemów. Trudno tej tezie odmówić racji, jednak czy niekiedy zbytni optymizm nie jest zgubny? Czy za duża wiara w powodzenie różnych przedsięwzięć może skutkować boleśniejszymi upadkami, rozczarowaniami a nawet częstszymi błędami? Zastanawia mnie to z racji tego, że jestem realistą, nie patrzę na świat jak na różowy balonik, ale też nie widzę go jak pesymiści we wszystkich odcieniach szarości.

 

Staram się być pomiędzy, pośrodku, dostosowywać mój zapał, ocenę sytuacji, w oparciu o realistyczne założenia. Niestety takie podejście często sprawiało, że zamiast zrobić dwa kroki do przodu robiłem tylko jeden, bojąc się nadmiernego entuzjazmu i wiary w powodzenie. W takich chwilach zazdrościłem tym, którzy bez żadnego skrępowania nie tylko robili dwa kroki do przodu, ale czasem i trzy. Bardzo często wygrywali na tym. Silna wola i determinacja, a także bagatelizowanie drobniejszych błędów ułatwia życie i odnoszenie sukcesu. Widziałem także upadki, kiedy jakiś człowiek robił te trzy kroki, po czym musiał się cofnąć o dziesięć kroków do tyłu. Takie sytuacje doprowadzały mnie zazwyczaj do wniosku, że może faktycznie lepiej być pośrodku, sukces czasem mniejszy, ale upadek także mniej dotkliwy, dzięki większej racjonalności a mniejszemu życzeniowemu myśleniu po drodze i liczba popełnianych błędów jest stosunkowo niska.

 

Jednak jest we mnie ten palący, ogromny żar zazdrości w stosunku do ludzi, którzy potrafią wzbić się ponad chmury nie myśląc o konsekwencjach i ewentualnym upadku. Oni doznają ekstremalnych osiągów i nikłym pocieszeniem jest świadomość boleśniejszych potknięć. Realista ma zawsze ograniczone pole… fakt, że jednak mając wybór zostałbym tu gdzie jestem, złoty jak dla mnie środek. Mimo to tęsknota za optymizmem gdzieś zawsze we mnie będzie. Uważam optymizm za istotny, przecież i realizm zabarwiony nutką optymistycznego nastawienia nabiera lepszego smaku.

 

Współczuje natomiast pesymistom, oni nigdy nie odczuwają odpowiedniej radości z sukcesów, gdyż zawsze z tyłu głowy mają sto negatywnych myśli, nigdy nie robią kroku do przodu, bo boją się, że może być ich ostatnim lub tak długo się nad nim zastanawiają, że w momencie, gdy się na niego decydują bywa on prędzej gorzkim pełzaniem do celu niż marszem. Pesymiści z całą pewnością także problemy odczuwają dwa razy gorzej od optymistów i trzy razy wolniej się z nich podnoszą. Myślę, że mają podobnie jak ja, realista, ukrytą tęsknotę do życiowego, optymistycznego podejścia... Teraz zorientowałem się, że zarówno realista jak i pesymista zazdroszczą optymiście, dostrzegając wyłącznie zalety jego postawy, na wady nikt nie traci czasu, a może warto? pozornie dobra postawa nie zawsze jest tą najlepszą…

 

 

 

mcw.bloog@wp.pl




Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Licznik odwiedzin:  3 367 623