Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 107 630 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O mnie

Jestem człowiekiem mającym swoje zdanie w każdej sprawie ale dającym się przekonać innym gdy tylko otrzymam dobre argumenty.
MÓJ MAIL: mcw.bloog@wp.pl

Statystyki

Odwiedziny: 3193967
Wpisy
  • liczba: 225
  • komentarze: 6968

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

monitoring pozycji

CZY MOŻNA KOCHAĆ DWIE OSOBY JEDNOCZEŚNIE?

sobota, 04 lutego 2012 15:52
Skocz do komentarzy

 

Miłość... jedna, jedyna, najwspanialsza, ta prawdziwa, ma być na całe życie. O niej czytamy, o niej marzymy i może właśnie przez to, w prawdziwym życiu zderzamy się z brutalną rzeczywistością, która nam uświadamia, jak niewiele wiemy o miłości i jak bardzo nasze wyobrażenia mijają się z tym, co nas spotyka w życiu.

Całe życie wmawia się nam, że czymś dobrym jest kochać jedną osobę, a dlaczego? Uczy się nas w ten sposób, że nasze odwzajemnione uczucie musi wiązać obie strony związku na wyłączność względem siebie. Jesteśmy egoistami, chcemy być kochani i kochać, jednocześnie nie chcąc dopuścić do świadomości, że może pojawić się w pewnym momencie interesująca dla nas lub naszego partnera osoba, która stanie się także obiektem głębszych uczuć.

Kochać dwie osoby jednocześnie? Czy jest to możliwe? Uważam, że tak! nie wierzę, że nie można dzielić uczucia. Bardzo często porównuje się miłość do przyjaźni. Te dwa uczucia niewiele się różnią od siebie, a przyjaźń rozdzielamy przecież na kilka osób i mówimy tu o tej prawdziwej przyjaźni, więc wyjątkowej, nie znaczy to, że niepowtarzalnej. Naprawdę niewiele trzeba, żeby z przyjaźni przejść w miłość, a skoro jest to możliwe z jedną osobą, to jest to także możliwe z dwiema osobami równocześnie, a tylko fałszywe twierdzenie, że nie możemy uczuć dzielić, każe nam samym siebie cenzurować w miłości. Hipokryzja? a może konieczność?

Wszystkim tym, którzy twierdzą, że nie można kochać dwóch osób jednocześnie i że jeśli takie uczucie występuje, to na pewno nie jest to miłość, myślę, że można spokojnie przedstawić całkiem sporą grupę ludzi, którzy na pewnym etapie swojego życia stanęli w sytuacji, w której musieli zmienić dotychczasowe postrzeganie miłości. W tym momencie przeżywali wewnętrzny dylemat. Zaczynało się wartościowanie uczuć... kogo bardziej? za co? dlaczego? a każdy romantyk przecież wie, ze serce nie kieruje się rozumem i logiki tu nie odnajdziemy. Dlatego, nie ma sensu obwiniać się za zaistniałe uczucie, ponieważ nie jesteśmy tego w sposób racjonalny wytłumaczyć. Czasem życie, samo przynosi odpowiedzi na dręczące nas kwestie…

Innym zagadnieniem jest, co zrobimy z tym uczuciem i to zależy już tylko od nas. Czy pozwolimy tej miłości rozkwitnąć? czy dokonamy wyboru jednej osoby? a może najlepszym wyjściem w takiej sytuacji jest poszukiwanie kogoś innego, przy którym nie będziemy mieli wątpliwości. Jeśli dobrze myślę to, czyż w życiu nie o to chodzi, żeby nie mieć wątpliwości, co do własnych uczuć i być dzięki temu szczęśliwym?

Człowiek jest na tyle skomplikowaną istotą, a relacje międzyludzkie tak zawiłe, prawda jest taka, że ludzi i ich sposobów postrzegania uczuć, jest tyle, że nigdy nikomu nie da się zdefiniować jednej prawdy dla danego zagadnienia. Niektórzy całe życie kochać będą jedną osobę, inni natomiast będą toczyć nieustającą walkę ze sobą, nie potrafiąc zdecydować…

 



mcw.bloog@wp.pl




Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 03 października 2013 13:45

    Witajcie, widzę temat jest już stary, ale zapewne w obiegu i ciągle też dotyczy nie jedną osobę. Czy jestem w takiej samej sytuacji? Nie do końca, u mnie wyglądało to tak, że rozstałam się z moim chłopakiem, z którym byłam prawie 6 lat. Pod koniec związku poznałam kogoś przez internet, ale było to pisanie całkiem normalne. Doradzaliśmy sobie w problemach On też był w trakcie przerwy w związku i trzymałam za Niego kciuki bo było widać, że kocha swoją dziewczynę. Ja po czasie zakończyłam związek z różnych powodów, które się powtarzały, a nie do końca były zauważalne przez mojego partnera. Koledze również się nie powiodło niestety chociaż się starał. Zaczęliśmy później pisać więcej, ja byłam w strasznym stanie po rozstaniu bo iwedziałam jak mój były cierpi. Powoli jednak zaczęłam sobie wszystko układać. Pisaliśmy dalej coraz bardziej szczerze i otwarcie, aż się coś wdarło między Nas. I teraz wszystko w wielkim skrócie:
    Nie spotkaliśmy się dalej chociaż jest dla mnie bardzo ważny to pisanie ciągnie się około roku. Kiedy tylko już było coś bardziej zaplanowane ja robiłam coś głupiego. Jednak zawsze z Nim miałam kontakt. Jakiś czas temu pojawił się mój były. Spotkałam się z Nim kilka razy, przy Nim wydaje mi się, że chcę wrócić, ale jak tylko jestem sama myślę, że tak nie jest. Postanowiłam jednak wrócić do Niego chociaż myślę o moim "koledze". Jednak znowu naszły mnie wątpliwości co do powrotu, mój były powiedział, że nie zniesie kolejnego rozstania i tego, że się Nim bawię. Nie zaczęliśmy jeszcze być ze sobą, a ja mam znowu pustą głowę i jakieś wątpliwości. Dał mi ostatnią szansę żebym się zastanowiła. Nie wiem co zrobić. Kolega z którym piszę jest naprawdę dla mnie ważny i to bardzo, bratnia dusza. Nie chcę stracić kolegi bo to cudowny człowiek. Byłego już nie kocham miałam walczyć o to by znów pokochać bo coś wiecznie mnie ciągnie do Niego. To nie miłość do dwóch osób to tchórzostwo przed byciem samotnym. Zrezygnuję z byłego i serce mi pęknie jak pomyślę, że znowu będzie to przechodził. Oboje znają dobrze sytuację i wiedzą o sobie. Pomocyyyyyyyy!
    I jeszcze dodam, że mimo iż tylko piszę z Kolegą to tak bardzo wydaje mi się znajomy jakbym znała Go od lat. Czuję się okropnie jak tylko pomyślę, że mogłabym nie mieć z Nim kontaktu. On też czuje, że to nie tylko zwykłe pisanie. Czuję się winna za wszystko co złe. Ktoś tam pisał wcześniej "...liczy się tylko Twoje szczęście..." nie prawda. Trzeba się liczyć z innymi. Jak g***o z siebie dajesz to do Ciebie wraca. Każdy ma uczucia zanim coś zrobicie postawcie się przez chwilę na miejscu tej osoby. Ja się postawiłam chociaż za późno i boli mnie wszystko od tego myślenia i decydowania, ale muszę się z tym uporać. Były zrobi wszystko żeby wrócić podobno się zmienił, kolega natomiast Anioł nie człowiek złote serce. I jeśli bym zrezygnowała z byłego to o ile kolega chciałby się spotkać to może zakończyć się to tylko koleżeństwem oboje to wiemy. Nie zaryzykuję nie dowiem się, ale jeśli stracę tym samym coś/kogoś ważnego? Może ktoś się wypowiedzieć na te moje wypociny o ile cokolwiek jest zrozumiałe?

    autor 4si4

  • dodano: 22 września 2013 21:42

    można kochać więcej niż jedną osoba ją żyje i mieszkam z dwiema kobietami z jedną magda mam ślub a viktori także kocham Także moja żona darzy ją wielkim uczuciem Szkoda że nie możemy zawrzeć ślubu wszyscy razem Że takie związki są nie akceptowane w polsce Wyda się to niektórym chore lecz my wszyscy razem jesteśmy szczęśliwi Jeździmy razem na wakacje wspólnie wychodzimy do baru niektórzy zazdroszczą inni się dziwia Mi zależy na nich obydwoje Nie wiem czy mógłbym żyć bez ich obu

    autor pawel

    blog: o2

  • dodano: 22 września 2013 21:41

    można kochać więcej niż jedną osoba ją żyje i mieszkam z dwiema kobietami z jedną magda mam ślub a viktori także kocham Także moja żona darzy ją wielkim uczuciem Szkoda że nie możemy zawrzeć ślubu wszyscy razem Że takie związki są nie akceptowane w polsce Wyda się to niektórym chore lecz my wszyscy razem jesteśmy szczęśliwi Jeździmy razem na wakacje wspólnie wychodzimy do baru niektórzy zazdroszczą inni się dziwia Mi zależy na nich obydwoje Nie wiem czy mógłbym żyć bez ich obu

    autor pawel

    blog: o2

  • dodano: 15 lipca 2013 19:16

    Mozna jednego mniej drugiego bardziej... czasem wydaje się ze obu tak samo... taki układ jest meczący wiec trzeba się zdecydować ale co jak przy każdej probie serce boli, każda decyzja jest zła...

    autor pnzk

    blog: metlik.blog.pl

  • dodano: 20 marca 2013 10:10

    Hej
    Mam problem. Kocham (a przynajmniej mi się wydaje) dwie osoby na raz, dwóch mężczyzn. Trwa już to zbyt długio. Chcę wyjść za mąż, ale waham sie z podjęciem decyzji bo niewiem za którego mężczyznę mam wyjść. Boję sie starcić czy to tego jednego czy to tego drugiego :( Ciągle ich obu porównuje z kim mi będzie lepiej: ten jest niski a chce nosić obcasy, tamten jest wysoki więc byłoby super. Z jednym częściej sie nie zgadzam w różnych sytauch ale za to jak sie pogodzimy to naprawde jest bardzo dobrze. a z drugim znowu -on ciagle na pierwzym miejscu widzi pracę i wogóle jest zupełnie inny ale przystojniejszy od drugiegho. Poprostu milion mysli mi się przewija przez głowę i jak juz chce podjąć jakąs decyzje to nigdy nie umiem:(:(:( niechce tak życ pomóżcie :(:(:(:(:((:(:(:(:(:(:(:((:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(;(

    autor ila

    blog: Kocham dwie osoby jednocześnie

  • dodano: 02 stycznia 2013 15:04

    A ja Kocham dwie osoby jednoczesnie... i jestem tym juz cholernie zmeczona..

    autor panna nikt

  • dodano: 19 września 2012 23:20

    spotkałam ta prawdziwa milosc za ktora oddala bym zycie, on tez kochal potem cos w nim peklo. Umieralam bez niego, a po dluzszym czasie poznalam kogos innego on mnie kocha ja nie jestem pewna. Teraz odezwal sie byly chce wrocic. Ale przeciez tak mnie zranil nie wiem czy potrafie to mu wybaczyc ale go wciaz kocham co mam zrobic? Pogubilam sie juz w tym wszystkim.

    autor Lili

    blog: Mini.wp.pl

  • dodano: 13 września 2012 11:23

    Nie powinno Być dwóch Mężczyzn na raz.
    Mężczyzna jest tylko jeden. a tym
    Mężczyzną mogę Być ja. i nie Wolno
    Mojej Dziewczynie jeśdzić do Kolegów.
    Koledzy.to Koledzy. nie któży Koledzy
    Mają żony z siemiatycz, Kleosin czy
    w Bielsku Podlaskim.

    autor Maciej Zambrzycki

    blog: 1

  • dodano: 21 lipca 2012 13:26

    Miłość to zbyt trudny temat. Tym bardziej, że są różne typy miłości

    autor aneta

    blog: http://webber.pl

  • dodano: 30 maja 2012 20:17

    co jeden następny wpis - to normalnie przepis na mądrość, arbitralne rozstrzygnięcie, sami mędrcy normalnie.., a tak na prawdę goowno wiecie
    ps.
    tak, jak i ja z resztą

    autor t_o

  • dodano: 24 lutego 2012 12:35

    miłość to tak skomplikowany a jednocześnie prosty temat że trudno tu wymyslić coś nowego....dla miłości wariujemy i jestesmy w stanie znieść tak wiele że trudno to sobie wyobrazić,miłość to ewidentne czucie i nie można tak powiedzieć o przyjaźni bo w przyjaźni tak nie boli i tak nie unosi ona jest i trwa i nie da się jej porównać z emocjonalną miłością...a czy dwie osoby jednocześnie można kochać??? chyba nie mimo że można być w nich zakochanym... bo miłość albo jest albo jej nie ma bo i ona się potrafi zakończyć jak dwoje ludzi się o to postara a my ludzie to potrafimy postarać się by miłość umarła a nie potrafimy się starać by ona trwała dlatego tak łatwo się zakochujemy, zaczarowujemy i zachwycamy się kimś nowym....bo każda miłość jest pierwsza ,najgorętsza, najszczersza....tylko czy to ta prawdziwa? na dobre i złe - tej się chyba nie da podzielić na kilka....co nie znaczy że może się skończyć i może pojawić się nowa i chyba wielu nam zdarzyło się ją czuć wiele razy tylko....napewno wśród nich była ta szczególnie - szczególna nie do zastąpienia i rozdrobnienia ,gdzie nawet przez myśl nam nie przyszło by był ktoś inny w tym samym czasie....

    autor innaja72

  • dodano: 20 lutego 2012 16:19

    Skoro nic nie czuje do faceta, a poznalam innego i poczulam cos wiecej niz przyjazn to kocham go jedynego.

    autor k

  • dodano: 20 lutego 2012 14:25

    ależ można to bardzo łatwo określić, jak zastanawiasz się czy kochasz tego z kim jesteś a dodatkowo zaczynasz darzyć uczyciem jeszcze kogoś innego to wiesz że tej pierwszej osoby już nie kochasz, co nie oznacza że nie szanujesz, że wszystkie uczucia zniknęły...ale miłość to już nie jest, bo z definicji jest to uczucie do jedenj osoby

    autor dula

    blog: http://funnygirl.blog.org.pl/

  • dodano: 20 lutego 2012 14:19

    Zdecydowanie można kochać dwie kobiety. To tak jak ktoś upierałby się, że kochać możemy tylko pierwsze dziecko najbardziej a co z kolejnymi to już mniej???

    autor Kern

  • dodano: 20 lutego 2012 13:03

    poza tym wiekszosc myli przyzwyczajenie i wygode z miloscia, i boi sie kochac ponownie

    autor mua

  • dodano: 20 lutego 2012 13:02

    kochasz jedną ale z czasem ta miłość wyparowuje i jej nie ma, więc jak się pojawia druga to jest znowu tą pierwsza. Nie można kochac dwóch osób, jak coś się konczy,m to koniec,

    autor mua

  • dodano: 20 lutego 2012 12:50

    Kochać to oddawać własne ja drugiemu każdego dnia. Czy mogę jednocześnie to robić dwóm osobom ... czy to jest kocham ...

    autor Lee

  • dodano: 20 lutego 2012 12:49

    Ja jestem z tej drugiej strony i to bardzo boli podjąć odpowiednia decyzję. Zgodzić się być jedną z dwóch czy ... odejść

    autor ola

  • dodano: 20 lutego 2012 12:48

    Uważam, że jest wielu ludzi, którzy nie potrafią kochać więcej niż jednej osoby np. siebie, dziecka lub partnera. Niestety do nich nie należę. Kocham się w dwóch, a czasami w trzech kobietach naraz. Intuicyjnie udaje mi się wyczuć komu mogę powiedzieć, że nie jest tą jedyną lub milczeć i ukrywać ze swoimi uczuciami. Idealnym był związek z dwiema kobietami biseksualnymi i jedną heteroseksualną. Oprócz czysto fizycznej namiętności łączyło nas bardzo głębokie uczucie. Teraz jestem zadowolony z układy 1+2 gdzie obie panie o sobie wiedzą i nie są zbytnio zazdrosne. Gdyby nie to, że nie kłócą, się o mnie to bym ich nie uświadamiał.

    autor czy jestem dziwny?

  • dodano: 20 lutego 2012 12:29

    Nie wierze, poznalam faceta ktory byl w zwiazku zdradzal na bokach ale nie kochal przyzwyczajenie, pokochal mnie ja jego o co prosil, a teraz moim kosztem niby ratuje zwiazek choc jej nie kocha. Jak się kogos kocha to sie kocha pozniej to tylko kwestia przywyczajenia nie milosc.

    autor mua

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

Licznik odwiedzin:  3 193 967